(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Smigło Werenca czy Helix ?
Szymek
2011-09-12 17:44:38 UTC
Wczoraj niestety podczas startu mialem nieprzyjemna przygode i
rozwalilem smiglo oraz polowke kosza. Posiadam naped Raket Werenc ze
smiglem 124cm rowniez tego producenta i zastanawiam sie czy teraz nie
dokupic dwulopatowego Helixa 125cm. Co prawda drozszy o 250zl, ale ponoc
bardziej odporny na takie incydenty i zazwyczaj wymaga wymiany tylko
jednej polowki smigla. Czy warto zastanowic sie nad takim wyborem, czy
zdecydowanie odradzacie ? Prosze o konstruktywne odpowiedzi.
Madman
2011-09-12 18:04:17 UTC
Post by Szymek
Wczoraj niestety podczas startu mialem nieprzyjemna przygode i
rozwalilem smiglo oraz polowke kosza. Posiadam naped Raket Werenc ze
smiglem 124cm rowniez tego producenta i zastanawiam sie czy teraz nie
dokupic dwulopatowego Helixa 125cm. Co prawda drozszy o 250zl, ale ponoc
bardziej odporny na takie incydenty i zazwyczaj wymaga wymiany tylko
jednej polowki smigla. Czy warto zastanowic sie nad takim wyborem, czy
zdecydowanie odradzacie ? Prosze o konstruktywne odpowiedzi.
Dobrze przy...lisz to nawet helix nie pomoże.
jest trochę inne w konstrukcji, ale nie z tytanu. Jak na pełnym
palniku zrobisz kilka obrotów to nie ma bata, żeby całego nie wyminić
Udało mi się już kilka w życiu śmigieł rozwalić. I zostanę przy
werencowy.
Cena, jakość (nie mylić z jakoś to będzie) wykonania, parametry
przemawiają na korzyść Werencowego.
Z tą delikatnością nie przesadzałby, w zeszłym roku odciąłem końcówkę
baku :) a śmigło całe.
Jak ma dobrane śmigło do napędu, to nie ma sensu przepłacać.
I też są dzielone. Więc przy odrobinie szczęścia dokupisz połówkę.

Madman
uriuk
2011-09-12 18:09:54 UTC
U¿ytkownik "Szymek"
Post by Szymek
Wczoraj niestety podczas startu mialem nieprzyjemna przygode i
rozwalilem smiglo oraz polowke kosza. Posiadam naped Raket Werenc ze
smiglem 124cm rowniez tego producenta i zastanawiam sie czy teraz nie
dokupic dwulopatowego Helixa 125cm. Co prawda drozszy o 250zl, ale ponoc
bardziej odporny na takie incydenty i zazwyczaj wymaga wymiany tylko
jednej polowki smigla. Czy warto zastanowic sie nad takim wyborem, czy
zdecydowanie odradzacie ? Prosze o konstruktywne odpowiedzi.
Smigla Werenca sa bardzo dobre, leciutenkie, ale delikatne.
Przewaznie nie daja sie naprawiac (przy najmniejszym kontakcie z czyms
twardym zmieniaja sie w pedzel).
Helix jest bardziej pancerny, swietnie dopracowany i w przypadku drobnych
uszkodzen daje sie reperowac.
We Wrocku latamy glownie na tych dwoch rodzajach smigiel. Podzial jest taki,
ze ci, ktorzy potrzebuja faktury lataja na Helixach, a ci bez ksiegowosci an
Werencach ;).
--
uriuk

www.uriuk.com
paraptaszek
2011-09-13 12:10:51 UTC
Uriuk troszkę przesadził.
Śmigła Werenca są rzeczywiście delikatne, ale DAJĄ się naprawiać o ile uszkodzenia nie są zbyt poważne. Jeśli miało np. miejsce zaczepienie o bloczek od sterówek lub trawę i drobne gałązki przy ziemi i powstały małe ubytki, to naprawy takie są wykonywane przez Roberta. Śmigło jest potem wyważone i całkowicie sprawne. Wielu moich znajomych lata na naprawianych śmigłach.

Ta "delikatność" nie ma wpływu na żywotność śmigła jeśli się o nie dba. moje służy mi już 2,5 roku i nie mam z nim żadnych kłopotów, a palę i "pałuję" napęd siedząc na ziemi, więc czasem śmigło zabiera trochę trawy i różnych drobnych śmieci.

Znajomy testował obydwa śmigła w locie i mówił, że wprawdzie Helix daje odczucie większego ciągu statycznego (na ziemi), ale śmigło Werenca lepiej sprawuje się w locie, czyli ma się wrażenie większej jego sprawności. podkreślam słowo "wrażenie", aby nie wywiązała się dyskusja na temat metodologii dochodzenia do takich twierdzeń :)

Jest jeszcze jeden argument, choć znów bardzo dyskusyjny na korzyść śmigła Werenca. Kolega został przez przypadek zraniony przez kręcące się śmigło. Na szczęście był to właśnie "Werenc", który po uderzeniu w dłoń rozpadł się; dłoń oczywiście poważnie połamana, ale... nie została odcięta. Strach pomyśleć co by się stało przy zetknięciu z Helixem. To samo dotyczy [nieco mniejszego prawdopodobieństwa] przecięcia innych delikatnych elementów napędu, jak zbiornik paliwa etc. Oczywiście przecięcie nadal jest możliwe, ale podkreślam, że prawdopodobieństwo jest jednak mniejsze.
x***@o2.pl
2011-09-13 12:35:32 UTC
Potrafisz Uriuk błysnąć. Nie ma co :(
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Qbaepp11
2011-09-13 12:55:03 UTC
Post by uriuk
We Wrocku latamy glownie na tych dwoch rodzajach smigiel. Podzial jest taki,
ze ci, ktorzy potrzebuja faktury lataja na Helixach, a ci bez ksiegowosci an
Werencach ;).
I jeszcze jedno info zasięgnięte od Wrocławskich Ventorowców.
Na Helixach napęd słychać jak by leciał B-52, a na Werencach bardziej
przyjaźnie bzyczący.

Qba
Sqbi
2011-09-13 15:58:41 UTC
Post by paraptaszek
Jest jeszcze jeden argument, choć znów bardzo dyskusyjny na korzyść śmigła Werenca. Kolega został przez przypadek zraniony przez kręcące się śmigło. Na szczęście był to właśnie "Werenc", który po uderzeniu w dłoń rozpadł się; dłoń oczywiście poważnie połamana, ale... nie została odcięta. Strach pomyśleć co by się stało przy zetknięciu z Helixem. To samo dotyczy [nieco mniejszego prawdopodobieństwa] przecięcia innych delikatnych elementów napędu, jak zbiornik paliwa etc. Oczywiście przecięcie nadal jest możliwe, ale podkreślam, że prawdopodobieństwo jest jednak mniejsze.
Do podobnych wnioskow doszedlem ostatnio po wypadku mojego kolegi.
Smiglo Werenca pękło po kontakcie z manetką kalecząc jedynie a nie
amputując rękę. Chodz tak jak pisał paraptaszek temat jest dosc dyskusyjny.